Szczęśliwa mama – jak taki stan, taką bazę może osiągnąć Mama obciążona obowiązkami, nierzadko przekraczającymi jej fizyczne i psychiczne możliwości? Powiem szczerze, wiem, że nie trzeba robić wszystkiego perfekcyjnie. Czasem warto odpuścić dla własnego spokoju głowy i pozostanie wierną sobie oraz swoim potrzebom jest kluczowe. Codziennie warto znaleźć chwilę dla siebie, nawet jeśli to tylko kilka minut na czytanie książką, pisania bloga czy krótką rozmowę z przyjaciółką. Regularnie wykonywane praktyki, takie jak wyjścia na spacer, spotkania z koleżankami czy chwila relaksu, pomagają zachować równowagę i lepiej radzić sobie z codziennymi wyzwaniami.
Tajemnica szczęścia, spokoju, spełnienie – będąca podstawą aktywnego, satysfakcjonującego działania, jest w nas. To od nas zależy, jak będziemy odbierać nasze obowiązki i jakość naszego życia. Człowiek, niezależnie od roli, potrzebuje czasu dla siebie i odpoczynku, a świadomość własnych potrzeb i emocji to podstawa szczęścia. Budowanie relacji z bliskimi, okazywanie emocji i uczuć dzieciom oraz dbanie o poczucie bezpieczeństwa w rodzinie mają ogromne znaczenie dla szczęśliwej mamy. Serce mamy jest źródłem miłości i wsparcia dla dziecka. A słowa i komunikacja w rodzinie wzmacniają więzi i pomagają radzić sobie z trudnościami. Ważne jest w tym wszystkim odpowiednie podejście.
Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko
A Wy już wiecie, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Zależność bardzo prosta, przekładająca się na całą rodzinę. Rola rodziców, a szczególnie mamy, ma fundamentalne znaczenie dla rozwoju i szczęścia dziecka. Znaczenie szczęścia mamy dla całej rodziny jest nie do przecenienia.
Co zrobić, by poczuć się szczęśliwą i spełnioną? Pytanie dotyczy nie tylko mam. Jednak mamie takie pozytywne stany ducha są szczególnie potrzebne, ponieważ stanowią one potencjał, którym „karmi” swoje dziecko. Szczęśliwa i spełniona mama emanuje spokojem i radością, co pozytywnie wpływa na dziecko i na rodzinę. Wiem, że chodzi o znalezienie równowagi między własnymi potrzebami a obowiązkami. Delegowanie zadań domowych dzieciom i partnerowi uczy odpowiedzialności i odciąża mamę. Wsparcie partnera, babci czy przyjaciółki jest nieocenione w opiece nad dziećmi.
Fantastyczne chwile macierzyństwa przeplatają się z momentami lęku, złości, zmęczenia czy zniechęcenia. To naturalne emocje, z którymi warto nauczyć się radzić. Po porodzie wiele rzeczy robi się po raz pierwszy, a kończyłam już niejeden etap, by rozpocząć nowy, bardziej świadomy i zrównoważony. Regularnie czytam książkę lub artykuły, by się rozwijać i odpocząć. Prowadzenie bloga i pisanie to dla mnie forma wyrażania siebie i terapii. Zawsze można coś zrobić lepiej, a pozostanie otwartą na zmiany i dbanie o relacje daje poczucie spełnienia.
Wyzwania macierzyństwa i wyrzuty sumienia
Macierzyństwo to niezwykła podróż, pełna radości, ale i codziennych wyzwań, które potrafią przytłoczyć nawet najbardziej zorganizowaną kobietę. Każda mama, niezależnie od tego, czy jest to jej pierwszy raz, czy ma już doświadczenie, wciąż mierzy się z wyrzutami sumienia. Często pojawiają się one zupełnie niespodziewanie. Gdy czujesz, że nie poświęcasz dzieciom wystarczająco dużo czasu, gdy zmęczenie bierze górę nad radością. Albo gdy po prostu masz ochotę na chwilę odpoczynku tylko dla siebie.
W społeczeństwie, gdzie matki są często oceniane przez pryzmat ideału, łatwo zapomnieć, że macierzyństwo to nieustanne balansowanie pomiędzy opieką nad dzieckiem, dbaniem o dom, relacjami z innymi ludźmi i własnymi potrzebami. W Stanach Zjednoczonych kobiety mają prawo do urlopu macierzyńskiego, co daje im czas na regenerację i opiekę nad maluchem, ale nawet tam matki zmagają się z presją, by być zawsze obecne i perfekcyjne. Prawda jest taka, że niemal każda mama robi wszystko, co w jej mocy, by zapewnić swoim dzieciom szczęśliwe i zdrowe życie. I to jest najważniejsze.
Poczucie winy i wyrzuty sumienia
Niektóre kobiety czują się winne, gdy znajdują czas na aktywność fizyczną czy spotkanie z przyjaciółką. Jednak dbanie o siebie to nie egoizm, tylko konieczność. Aktywność fizyczna pomaga nie tylko zadbać o zdrowie, ale także daje energię i siłę do codziennych wyzwań. Następnym razem, gdy poczujesz zniechęcenie lub zmęczenie, pomyśl, że troska o siebie to najlepszy prezent, jaki możesz dać swojemu dziecku. Szczęśliwe matki wychowują szczęśliwe dzieci – to prosta prawda, o której warto pamiętać każdego dnia.
W codzienności macierzyństwa pojawiają się różne emocje: radość, złość, lęk, a czasem nawet poczucie bezradności. To zupełnie naturalne. Ważne, by nie tłumić tych uczuć, ale nauczyć się je akceptować i szukać wsparcia. Szukać go w partnerze, przyjaciółkach, babci czy innych rodzicach. Dbanie o relacje z bliskimi i o własne potrzeby to nie tylko dobry pomysł, ale wręcz konieczność, by zachować równowagę i poczucie szczęścia.
Macierzyństwo to proces, w którym każda mama uczy się siebie na nowo. Pozwól sobie na błędy, na odpoczynek, na rozwijanie pasji i zainteresowań. Wyrzuty sumienia nie powinny odbierać Ci radości z bycia mamą. Pamiętaj, że dbając o siebie, dbasz także o swoje dzieci i całą rodzinę. Właściwie to właśnie Twoje szczęście i zdrowie są fundamentem szczęśliwego domu. Dlatego nie bój się mieć własne zdanie w zakresie tego, co Tobie sprawia radość i czego potrzebujesz. To nie otoczenie decyduje, jak bardzo masz się „poświęcać” (bo czy w ogóle masz się poświęcić?).
Co zrobić, by taki stan osiągnąć bez wyrzutów sumienia?
W jakimkolwiek miejscu jesteś MAMO, zawsze możesz znaleźć tysiące powodów do radości. Tym powodem może być zdrowie i uśmiech Twojego dziecka.
Serce mamy jest źródłem bezwarunkowej miłości i radości, które przekazujesz swojemu dziecku każdego dnia.
A zatem, gdy jest Ci źle, patrz na beztroską radość Twojego dziecka i pomyśl, że radość nic nie kosztuje, że wypływa z dziecka bezwarunkowo. To dziecko pokazuje Ci drogę do bezwarunkowej radości, do bezwarunkowej miłości. Uświadamia Ci, że bezwarunkowa radość życia jest w Tobie, ona niczego nie potrzebuje. To umysł generuje potrzeby, uwarunkowania i zależności.
Świadomość własnych emocji i potrzeb jest kluczem do szczęścia. Pozwala Ci lepiej rozumieć siebie i budować poczucie radości niezależnie od okoliczności.
Obserwując swoje dziecko, koncentrując się, choć na chwilę w ciągu dnia, na jego bezinteresownym działaniu, uśmiechu, radości – obudzisz swoje wewnętrzne dziecko. I na chwilę oderwiesz się od koncentracji na swoim umyśle, grającym melodie braku i potrzeb.
Ucz się od swojego dziecka
Dziecko jest naszym nauczycielem. Przypomina to, co gubimy w swojej dorosłości: bezwarunkową lekkość bytu, bezwarunkową miłość, bezwarunkową radość. Relacja z dzieckiem może być inspiracją do zmiany myślenia i otwarcia się na nowe możliwości.
Dorośli wszystko warunkują. Po co? Byłabym szczęśliwa, gdyby… Po co czekać na gdyby? Dlaczego ktoś lub coś ma decydować o moim stanie ducha? To właśnie mój stan ducha daje nam pole do absolutnej wolności i niezależności. To my sami powinniśmy decydować o naszym samopoczuciu. O tym, że właśnie jestem radosna i szczęśliwa, bo tak chcę. Bo mam do tego prawo, bo to wybieram, bo na to właśnie tylko ja mam wpływ.
Wybierajmy więc radość, wybierajmy bezwarunkową miłość do siebie i do świata, wybierajmy wewnętrzną wolność, która daje nam możliwość i prawo wyboru jakości naszego samopoczucia, możliwość wyboru pozytywnej myśli. Znaczenie pozytywnego myślenia dla jakości życia jest ogromne – to ono kształtuje nasze codzienne doświadczenia i wpływa na nasze poczucie szczęścia. I pamiętajmy, że myśl ma moc realizacji, za myślą podąża energia. Innymi słowy: za pozytywną myślą idzie pozytywne zdarzenie.
Pozwól sobie mamo na pozytywną myśl, mimo wszystko. Zacznij od pozytywnej myśli. Dziecko uczy Cię swoim pozytywnym zachowaniem – pozytywnej myśli. Jest takie powiedzenie: dzieci bawią się – dorośli martwią. Co nam dorosłym ze zmartwienia? Nic.
Pozwól zatem, droga mamo, za sprawą Twojego dziecka – obudzić w sobie Twoje wewnętrzne dziecko. Po co? Po to, by przypomnieć sobie radość bez powodu, miłość bez konkretnego powodu. Radość dla samej siebie, miłość dla samego faktu miłowania – miłowania siebie, miłowania otaczającej Ciebie rzeczywistości, jakakolwiek by ona była.
Dlaczego? Pokochaj świat, pokochaj życie, a świat i życie pokocha Ciebie. Od czegoś tę zmianę jakości swojego życia trzeba zacząć. Jeżeli jest nam ciężko, jeżeli chcemy zmian, zacznijmy od kochania, kochania siebie, kochania dziecka, kochania swojego życia, a pozytywne myślenie w kategoriach miłości zacznie procentować.
Co nam to daje i jak wpływa na szczęśliwe dziecko?
Otwieramy w sobie pozytywne pokłady dobrego samopoczucia, za samopoczuciem idzie pozytywne myślenie, a pozytywne myślenie otwiera nas na wolność i kreatywność. Otwiera okno na świat. Więcej widzimy, chętniej działamy.
A zatem, drogie mamy, macie okazję na nowo nauczyć się od własnych dzieci bezwarunkowej radości, bezwarunkowej miłości i lekkości bycia niezależnie od okoliczności. Żadna okoliczność nie powinna pozbawiać nas naszej wewnętrznej radości życia, bo ta sfera, powtarzam, zależy wyłącznie od nas. My sami decydujemy o naszym samopoczuciu. Dziecko, szczególnie małe, pokazuje nam tę samoistną radość i wolność każdego dnia.
Dorastając gubimy te naturalne dary, ale czy musimy? Dzieci przypominają nam, że nie musimy.
A zatem: korzystajmy z obecności i radości naszych dzieci, odwzajemniajmy ją, uczmy się jej na nowo, a nasza radość i aktywność świadomie wzrastać będzie każdego dnia od nowa. Aktywność generowana przede wszystkim na nasze wewnętrzne potrzeby. Regularnie praktykowana radość i wdzięczność pozwala budować fantastyczne relacje z dziećmi i samą sobą.





