Garnek na kuchence, telefon, który trzeba odebrać, i trzylatek przy nodze: „Pobaw się ze mną”. Pięć minut później to samo. Pokój pełen zabawek, a dziecko krąży za dorosłym jak cień. Wielu rodziców w tym momencie myśli, że coś robi źle albo że dziecko „nie umie się bawić”. Zwykle nie chodzi ani o jedno, ani o...









