Mam takie zdjęcie z dzieciństwa, które bardzo lubię. Stoimy na nim razem z moją młodszą siostrą pośrodku salonu mojej babci. Za nami widać całą rodzinę, która siedzi przy stole i uśmiecha się do obiektywu.
Ostatnio byłam świadkiem następującej sytuacji: ciocia wzięła 4-letniego Marcina i 2-letnią Maję na spacer. Wspólnie wymyślili kreatywną zabawę, w którą się bardzo angażowali. Właśnie bawili się w obronę fortecy księżniczki Mai – ciocia była obrońcą, a Marcin korsarzem atakującym.
Rozpoczęcie edukacji przedszkolnej to ,,krok milowy” dla dziecka i jego rodziców. Zaczynamy czuć obawy przed nieznanym i tym, jak dziecko poradzi sobie w nowej sytuacji.