Głos Mai drżał z przejęcia: - Babciu, pani dentystka wyrwała mi ząb! Mówię ci, miał trzy wielkie korzenie. Tata mówi, że byłam baaardzo dzielna. Chcę go włożyć pod poduszkę dla Wróżki Zębuszki.
Słowami można zmotywować i dać poczucie bezpieczeństwa, słowami można przeciwstawić się złu, słowami można zranić, słowami można poderwać cały naród – słowami można wszystko. A dlaczego? Bo słowa mają moc.
- Mamo, jak ty wyglądasz, co się stało!? – usłyszała Sabinka, kiedy obie z mamą stały pod drzwiami babci Marysi. Mama najpierw kilkakrotnie naciskała dzwonek, wreszcie dały się słyszeć kroki babci, cięższe i wolniejsze niż zwykle.
Mama raz w tygodniu, czasem dwa, chodziła z Sabinką do pobliskiego Domu Kombatanta. Sabinka nie wiedziała, kto to ci kombatanci. Mama mówiła, że to ludzie, którzy brali udział w wojnie. Ale czym jest wojna Sabinka nie wiedziała także. A mama mówiła, że to dobrze, że nie wie.