Jak to jest poczuć dziecięcą radość po umazaniu się błotem lub stworzeniu cudownie brejowatej masy ze wszystkiego, co się znajduje w kuchni? Jak to jest nie zauważyć, że biega się w podartym ubraniu, bo zabawa jest tak ważna, że nie ma czasu przejmować się gałązką, która właśnie wyrwała Ci kawałek portek? „Nigdy nie dorastaj” właśnie...




