Nie, nie mam żadnego super planu naprawczego z uwzględnieniem kosztów i innych trudnych kwestii. Mam takie miękkie, nie do końca ukształtowane pragnienie zmiany na lepsze.
Dlaczego tak często dzieci wykazują trudności szkolne w zakresie umiejętności matematycznych? Dlaczego matematyka to zmora rodziców? Czy istnieją teorie, metody i techniki pracy z dziećmi, które jednocześnie są spójne i zgodne z rozwojem umysłu, a faktycznie ułatwiają naturalne przyswajanie pojęć matematycznych?
Jesteś zerem, jesteś nikim, nic nie osiągniesz, do niczego się nie nadajesz - mówimy sobie nieraz. Zaszczepiamy ten głos także w sercach naszych dzieci. Powiedz wreszcie STOP i wyrzuć go z małego serduszka! Postępuj z dzieckiem tak, by jego wewnętrzny głos nie zablokował mu w życiu choćby jednej szansy.
Szkoła to wieża Babel - i to nie dlatego, że mówimy różnymi językami, bo najczęściej jednak porozumiewamy się jednym, czasem dwoma, ale to tygiel różnych „filtrów” rozumienia, co znacznie utrudnia komunikację.