Strażniczka Małych Ludzi to nowa seria komiksów, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Egmont. Jak zawsze – wydanie jest piękne, eleganckie i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Wprost zachęca do sięgnięcia po książkę i rozczytania się w niej.

Wewnątrz znajdziesz cudowne ilustracje, a każda scena komiksu przedstawiona jest z bogactwem szczegółów i drobiazgów. To sprawia, że całość jest nad wyraz bogata i elegancka.
Strażniczka Małych Ludzi – fabuła
Elina to dziewczynka, która pewnego dnia staje przed tak niezwykłym zadaniem, że aż jej samej trudno jest w to uwierzyć. Oto babcia powierza jej bardzo odpowiedzialną i ważną funkcję. Elina zostanie strażniczką Małych Ludzi. To magiczne istoty, które dbają o zachowanie równowagi i harmonii na Ziemi. Jednak w ostatnim czasie coś się zmieniło i zagraża im bardzo poważne niebezpieczeństwo. To właśnie dlatego Adelajdą (babcia Eliny), która jest obecnie w domu pomocy i nie może samodzielnie pełnić funkcji strażniczki, zleca to zadanie dziewczynce.
Elina najpierw musi w ogóle uwierzyć w magię i istnienie magicznych istot. Potem musi zrozumieć swoją rolę i ciążące na niej zadanie. Ale to tylko początek kłopotów. Przed dziewczynką stają jeszcze inne wyzwania i to w dodatku bardzo niebezpieczne.
Czy postawiona w tak niezwykłej i zaskakującej sytuacji Elina poradzi sobie z nową rolą i związaną z nią odpowiedzialnością? Czy podejmie się powierzonych jej zadań? A jeżeli tak, to czy bez doświadczenia z magicznymi istotami, uda się jej wszystko pomyślnie rozwiązać?
Zobaczcie sami. Komiks jest naprawdę zaskakujący, zachwycający i porywający. Nie da się go tak po prostu odłożyć na półkę.
Edit 25.10.2024
Smocze łzy
Jest drugi tom przygód Eliny. Tym razem dziewczynka musi ruszyć do tajemniczego magicznego lasu, by odnaleźć smoka. Jakby tego było mało, po drodze oczywiście czeka na nią wiele niebezpiecznych i tajemniczych przygód. A do czego jej te łzy? Okazuje się, że są one bardzo istotnym składnikiem wróżkowego balsamu, bez którego Elina nie może odwiedzić swoich Małych Ludzi.

Drugi tom nie zawodzi. Trzyma wysoki poziom swojej pierwszej odsłony. Pochłania i wciąga, a ilustracje powodują, że czytelnik bez trudu przenosi się do magicznej krainy razem z Eliną.
Edit 12.05.2026
Rytuał ochronny
Strażniczka Małych Ludzi. Rytuał ochronny to komiks, który bardzo łatwo pokochać za klimat. Jest tu magia, tajemnica, morska przygoda i bohaterowie, z którymi po prostu chce się zostać na dłużej. Tym razem Elina wraz z Nelvyną i Llyamem ruszają na ratunek syrence zaplątanej w rybacką sieć, a po drodze trafiają na mroczne stworzenia z głębin. Brzmi baśniowo? Bo właśnie takie jest – i to w najlepszym możliwym znaczeniu.

Największą siłą tego tomu jest atmosfera. Autorzy świetnie balansują między delikatnością świata fantasy a lekkim napięciem przygody. Morskie otchłanie, tajemnicze rytuały, chochliki Głębinki i ratowanie syrenki tworzą historię, która wciąga od pierwszych stron. To opowieść pełna emocji, ale podanych w sposób bezpieczny i przyjazny dla młodszych czytelników.
Ogromne wrażenie robi też warstwa graficzna. Ilustracje są miękkie, pełne kolorów i magicznych detali. Kadry dosłownie pachną baśnią – jest w nich coś ciepłego, a jednocześnie odrobinę niepokojącego. Dzięki temu komiks świetnie działa zarówno jako historia do samodzielnego czytania, jak i do wspólnego oglądania z dzieckiem.
To jedna z tych serii, które poza przygodą przemycają też coś więcej: wrażliwość na innych, troskę o słabszych, współpracę i odwagę. Nie ma tu moralizowania, jest za to dużo serca i poczucia, że dobro naprawdę ma znaczenie.
Jeśli lubicie komiksy w klimacie magicznych stworzeń, elfów, wróżek i przygodowych wypraw, to „Rytuał ochronny” będzie bardzo dobrym wyborem. To piękna, ciepła historia, która zostawia po sobie taki przyjemny baśniowy błysk jeszcze długo po zamknięciu książki.


