Dobra dziewczyna, zła dziewczyna – Wyd. Znak Crime, 2024 – tłum. Maciej Studencki
Thriller, który drąży głębiej niż zbrodnia.
Michael Robotham, mistrz suspensu psychologicznego, nie zawodzi w tej historii. Ale jeśli spodziewasz się tylko klasycznego kryminału z twistem – to ta książka może Cię zaskoczyć… pozytywnie.

Evie Cormac – bohaterka, której się nie zapomina
Evie nie jest ani „dobrą dziewczyną”, ani „złą” – jest zagadką. Została odnaleziona jako dziecko w opuszczonym domu, gdzie ukrywała się po traumie, o której nikt nie chce mówić. Jej tożsamość pozostaje nieznana. Dziś ma szesnaście lat, mieszka w zamkniętym ośrodku, a jej zachowanie balansuje między błyskotliwą inteligencją a impulsywnym buntem.
Ale Evie ma dar: potrafi bezbłędnie wyczuć, kiedy ktoś kłamie.
To nie magiczna zdolność, ale rezultat życia w ciągłym strachu i analizie ludzkich zachowań. I to właśnie czyni ją tak fascynującą. Nie daje się lubić od razu, ale trudno się od niej oderwać.
Cyrus Haven – nieidealny bohater z przeszłością
Cyrus to policyjny psycholog i profiler. Sam nosi blizny – jako dziecko przeżył rodzinną tragedię. Jego przeszłość i zawodowa empatia każą mu zobaczyć w Evie nie tylko „sprawę”, ale człowieka.
Gdy zostaje wezwany do sprawy morderstwa młodej mistrzyni łyżwiarstwa figurowego, losy jego i Evie splatają się w skomplikowanej sieci kłamstw, niedopowiedzeń i nieuleczonych ran.
Co wyróżnia tę książkę „Dobra dziewczyna, zła dziewczyna”?
- Psychologia ponad akcję: Choć jest to thriller, nie chodzi tu o samo „kto zabił”, ale dlaczego ludzie robią to, co robią.
- Dwoje narratorów, dwie prawdy: Opowieść prowadzona jest naprzemiennie z perspektywy Evie i Cyrusa – dzięki temu poznajemy nie tylko fakty, ale i emocje, lęki, mechanizmy obronne.
- Relacja, która nie jest oczywista: Między Evie a Cyrusem buduje się więź – nie ojcowska, nie terapeutyczna, nie przyjacielska… jakaś pomiędzy. Pełna napięcia, ale i zaufania. I to właśnie ta relacja jest emocjonalnym sercem książki.
Wrażenia czytelnicze
To książka dla tych, którzy nie boją się wejść w skomplikowaną psychikę bohaterów. Styl Robothama jest przejrzysty, ale niosący głębię. Tempo akcji bywa nierówne – momentami wyciszone, niemal refleksyjne, by za chwilę znów przyspieszyć. Ale to nie wada. To znak, że autor stawia na emocjonalną autentyczność, a nie tylko zwroty akcji.
Dla kogo?
- Dla fanów thrillerów psychologicznych, które łączą zagadkę kryminalną z pogłębionym portretem psychologicznym.
- Dla tych, którzy cenią powieści o ranach, które nie goją się same, ale mogą być początkiem nowej historii.
- Dla czytelników Gillian Flynn, Tany French czy Shari Lapeny – ale z większą subtelnością emocjonalną.
Podsumowanie Dobra dziewczyna, zła dziewczyna
„Dobra dziewczyna, zła dziewczyna” to nie tylko świetny thriller, ale przede wszystkim poruszająca opowieść o zaufaniu, samotności i odwadze, by zaufać drugiemu człowiekowi po raz pierwszy (albo ostatni).
To początek serii o Cyrusie Havenie, i jeśli kolejne tomy będą równie dobre – zapowiada się coś naprawdę wyjątkowego.

