Oczekujemy potomstwa. Wreszcie rodzi się mały człowiek. Radość, euforia, zachwyt i... kilka dni po porodzie coś się zaczyna dziać, coś co nie pasuje do tego ślicznego obrazka. Z początku wygląda jak depresja poporodowa. Lecz "baby blues" to stan emocjonalny. Jaki jest i jak sobie z nim radzić?
Zamiast radości niepokój, zmęczenie i poczucie złapania w pułapkę. To, co miało cieszyć, martwi i budzi niepokój – niepokój, o którym czasem trudno mówić innym lub przyznać się przed samą sobą. Czym jest depresja poporodowa i dlaczego towarzyszy narodzinom dziecka, który stereotypowo z depresją najmniej się kojarzy?