„Kleks. Nowy początek” to książka, która udowadnia, że magia Pana Kleksa wcale się nie zestarzała — po prostu przybrała nową formę. To nowoczesna adaptacja kultowej historii Jana Brzechwy, oparta na scenariuszu filmu o tym samym tytule. Tym razem Akademię odwiedzamy razem z Adą Niezgódką. Jest to bystra, odważna dziewczynka, która tak jak wielu młodych czytelników szuka swojego miejsca w świecie.

To opowieść o dorastaniu, o tym, jak ważna jest akceptacja siebie i innych, i jak ogromną siłę daje wyobraźnia. Książka nie tylko bawi i wciąga w przygodę — ona uczy wrażliwości, pokazuje piękno różnorodności i podkreśla znaczenie przyjaźni oraz współpracy.
Styl narracji jest lekki, nowoczesny, a jednocześnie pełen uroku znanego z klasycznej wersji. Świetnie balansuje między światem realnym a fantastycznym, co sprawia, że zarówno młodsze, jak i nieco starsze dzieci mogą znaleźć w niej coś dla siebie. Dodatkowy atut? Książkę świetnie się czyta wspólnie — z dzieckiem, na głos, wieczorami, z przystankami na rozmowy i pytania.
„Kleks. Nowy początek” to opowieść, która nie moralizuje, lecz inspiruje. Daje przestrzeń do rozmów o emocjach, inności i marzeniach — czyli dokładnie o tym, co w dzieciństwie najważniejsze.
Jeśli szukasz książki, która zachwyca zarówno treścią, jak i przesłaniem — zdecydowanie warto sięgnąć po tę pozycję.
Kleks. Nowy początek – film
Film, którego scenariusz stał się podstawą do napisania tej książki, jest również świetnie wykonany i bardzo wciągający. Dla młodszych dzieci niektóre sceny mogą wydawać się nieco przerażające, szczególnie te, w których występują Wilkusy, które zostały przez twórców naprawdę świetnie dopracowane (szczególnie, że posługują się własnym językiem). Książę Wilkusów – Vincent jest postacią złożoną, a jego wahania moralne są świetnie pokazane zarówno w książce jak i w filmie. Podobnie interesująco zarysowano postać jego babci – Wadery.
Klimat, który tworzy się, gdy Wilkusy wchodzą na scenę (zarówno w książce jak i w filmie), jest ciężki, mroczny i przytłaczający, co świetnie oddaje atmosferę i nastrój, w jakich żyją od wielu, wielu lat.
Naprawdę miło było zobaczyć i przeczytać nową, odświeżoną wersję znanej mi z dzieciństwa baśni

