Druga ciąża

Autor: Jacek Sieńko

Druga ciąża
Dźwiganie pierworodnego, dokarmianie nocą i ćwiczenie brzuszków – jakie są realia, a jakie zalecenia w drugiej ciąży?

Ile powinno minąć czasu od pierwszej ciąży, by móc planować drugą?

To przede wszystkim zależy od tego, w jaki sposób została ukończona pierwsza ciąża. Jeżeli cięciem cesarskim, następna ciąża powinna zacząć się minimum rok później, optymalnie półtora roku. Chodzi bowiem głównie o wytrzymałość blizny macicy. Jeżeli kobieta urodziła drogami natury, to teoretycznie – z punktu widzenia powadzenia ciąż – nie ma przeciwwskazań, żeby zaszła w ciążę po kilku miesiącach od urodzenia poprzedniego dziecka. Są jednak pewne ale.

Jakie?

Po pierwsze pacjentka zazwyczaj jeszcze karmi, co utrudnia jej zajście w ciążę, chociaż przy dłuższym karmieniu owulacja nierzadko się zdarza. Karmiąc zużywa dużo minerałów, a przede wszystkim wapnia. Jeśli więc ktoś chce mieć pięcioro dzieci i założy sobie następujący schemat: ciąża, karmienie, ciąża, karmienie – to  kobieta po tych kilku porodach, czyli załóżmy po 10 latach – będzie w dosyć dużym stopniu wyeksploatowana fizycznie. I tu raczej doszukiwałbym się ograniczeń zachodzenia w kolejne ciąże. Trzeba wziąć także pod uwagę odpowiedzialność i trud wychowywania dzieci, tym bardziej, że prawdopodobieństwo części powikłań ciąży rośnie wraz z rodnością, z kolejnymi ciążami.  Ciąża z powikłaniami wymaga od kobiety dodatkowego czasu poświęconego na diagnostykę i leczenie.

Jakby Pan doktor odniósł się do zaleceń dość długiego karmienia piersią? Jak długo można karmić pierwsze dziecko, żeby móc zajść w kolejną ciążę?

Zalecenia dotyczące karmienia są dość jasne, jednak przede wszystkim apelowałbym o zachowanie zdrowego rozsądku. Nie chciałbym szczegółowo omawiać korzystnych stron karmienia, one są niepodważalne.  Jednak karmienie dziecka 3-4 lata to w pewnym stopniu skrajność. Na pewno pierwsze pół roku jest niesłychanie ważne, kiedy dziecko nie ma jeszcze swojej wzbogaconej diety oraz wystarczająco dojrzałego układu odpornościowego. Później karmienie może pomagać w wielu sytuacjach – działa choćby przeciwbólowo, w trakcie wyżynania się pierwszych ząbków. Ma także działanie więziotwórcze. Jest to wygodne dla rodziców i uspokajająco działa na dziecko.

Czyli kiedy odstawić dziecko od piersi?

Utrzymać do drugiego roku. Ale też nie za wszelką cenę.

A co z karmieniem pierwszego, będąc w ciąży z drugim?

W czasie ciąży dochodzi do przestrojenia hormonalnego, tak więc raczej nie.

Czy kobieta, która jest już matką ma większą łatwość zachodzenia w ciążę?

Przede wszystkim kobieta, która już raz urodziła dziecko daje nam informację o sobie jako o kobiecie płodnej. Prawdopodobnie gdybyśmy przyjrzeli się populacji kobiet, które rodziły oraz populacji kobiet, które nie rodziły, to wśród tych, które rodziły ciąża i poród będzie mieć przebieg bardziej przewidywalny, kobieta bowiem zna, np. objawy wczesnej ciąży itd.

Jakie są zalecenia w stosunku do kobiety w ciąży z drugim dzieckiem – czy np. może dźwigać pierworodnego syna, córkę, czy raczej powinna powstrzymywać się od tego?

Wszystko zależy od tego, czy ciąża jest zagrożona, czy nie. Jeśli jest zagrożona, wówczas ograniczenia będą wynikały z zaleceń lekarskich, łącznie z perspektywą leżenia w łóżku czy hospitalizacji. Jeżeli ciąża jest fizjologiczna, wówczas – nie oszukujmy się – taka kobieta będzie dźwigać swoje dziecko niezależnie od wszystkiego. Ponadto kiedy kobieta jest w drugiej ciąży, lekarz wie, jak przebiegała jej poprzednia ciąża. Jeżeli pierwsza zakończyła się przedwcześnie, a obecna na razie przebiega prawidłowo, to i tak jest to ciąża o podwyższonym ryzyku porodu przedwczesnego. Jeżeli pacjentka urodziła o czasie i następna ciąża przebiega prawidłowo, to może – nie mówię tu o dźwiganiu 25 kilogramowego dziecka – wziąć takie dziecko na ręce.

Czy możemy powiedzieć, że kolejna ciąża będzie przebiegała podobnie do poprzedniej? Czy ciąże te będą do siebie podobne?

Jeżeli jedna kobieta donosiła dwie ciąże, a inna – z powodu niewydolności cieśniowo-szyjkowej rodziła za każdym razem w 24 tygodniu ciąży, to porównując te dwie pacjentki, wydaje się być oczywiste, że większe szanse na donoszenie ciąży i normalny jej przebieg ma pierwsza pacjentka. Jednak tu takiego prostego przełożenia nie ma. Ogólna tolerancja ciąży, nasilenie uciążliwych objawów pierwszego trymestru (nudności, bóle piersi, senność) różnie manifestują się w kolejnych ciążach i przebieg ciąży poprzedniej nie przesądza o tej następnej, zarówno na korzyść jak i niekorzyść ciężarnej. Bezsprzecznie jednak w każdej kolejnej ciąży kobieta jest nieco starsza i dość często te same objawy ocenia nieco bardziej krytycznie. Dla przykładu prawdopodobieństwo ponownego wystąpienia nadciśnienia tętniczego lub jego powikłań w kolejnej ciąży (nadciśnienie ciążowe, stan przedrzucawkowy, rzucawka) ocenia się na około 50%. Trudno jednak przewidzieć, które i dokładnie z jakim prawdopodobieństwem poszczególne powikłanie wystąpi.

Czy druga ciąża powoduje znaczny spadek sprężystości brzucha matki, w jakim stopniu i czy można temu zapobiec poprzez odpowiednie ćwiczenia?

Zdecydowanie tak. Kiedy porównujemy dwie kobiety będące, dajmy na to, w piątym miesiącu i zastanawiamy się, dlaczego u jednej widać „brzuszek”, a u drugiej nie, to jedną z bardziej prawdopodobnych przyczyn jest liczba przebytych ciąż.

Czy jednak coś możemy poprawić, np. ćwicząc „brzuszki”?

Z punktu widzenia wyglądu kobiety i tego, jak chce wyglądać później – ćwiczenia są jak najbardziej zalecane.  Jednak przed lub po ciąży.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Gabriela Jatkowska.


komentuj:

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

komentarze:

wyślij artykuł znajomemu:

Artykul zostal wyslany.

o autorze

Jacek SieńkoJacek Sieńko

napisanych artykułów : 3

Dr n. med.– lekarz specjalista w położnictwie i ginekologii, urodzony w 1973 roku.
Pracuje w Szpitalu Klinicznym im. ks. A. Mazowieckiej przy ul. Karowej w Warszawie. Studia na I Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Warszawie ukończył z wyróżnieniem. W latach 1999 – 2003 odbył studia doktoranckie w Akademii Medycznej w Warszawie, gdzie obronił tytuł pracą „Ocena efektów wybranych schematów immunoterapii na ludzkich liniach komórkowych raka jajnika” z wyróżnieniem. W 2007 roku zdobył tytuł specjalisty w położnictwie i ginekologii (średnia ocen z egzaminów specjalizacyjnych 5,0), a od 2008 specjalizuje się w ginekologii onkologicznej.

polecane:

nasi autorzy:

Pokaż wszystkich autorów